Metal Gear Solid 3: Snake Eater – recenzja Kuby

Gra Metal Gear Solid 3:Snake Eater to skradanka, przez wielu uważana za najlepsza grę z serii MGS stworzonej przez Japoński duet Konami & Hideo Kojima. Chociaż w Polsce seria nie jest aż tak popularna jak w Japonii i Stanach (czego dowodem jest fakt, iż żaden polski deweloper nie zdecydował się na wydanie gry po Polsku), Myślę że wielu czytających ten blog doskonale wie o czym mówię
Darmowy hosting iv.pl

Cześć i Siemanko tu Kuba. Obiecałem że niedługo pojawi się recenzja gry nie wymienionej w poprzednim wpisie. I oto jest. Jest to recenzja gry, która podbiła serca fanów skradania się w grach. Chodzi oczywiście o grę Metal Gear Solid 3:Snake Eater. Gra została wydana w 2004 przez wspomniany wcześniej duet Japoński na konsole Sony PlayStation 2, później przeniesiona na Nintendo 3DS i następne generacje konsol Sony. Jest prequelem dwóch poprzednich części: MGS 1 i MGS 2: Sons of Liberty. Głównym bohaterem jest ,,tytułowy” (do tego jeszcze wrócimy) Snake, amerykański członek specjalnych służb wojennych FOX założonych przez niejakiego ,,ZERO” o którym przynajmniej w tej części nie wiele wiemy. Wykonuje on misje w której ma odbić Sowieckiego naukowca porwanego – DeFacto – przez Sowietów. Niestety sprawy zaczynają się komplikować gdy na scenę wkracza pewna znana mu osoba…

Gra MGS 3 oprócz niesamowicie wciągającej fabuły i zabawnemu poczuciu humoru posiada jeszcze jedną ważną cechę – Był to przełom w tej serii. Dziś gry, w których nie ma sporego zasobu broni, wielu aspektów technicznych, świetnego systemu walki i korzystnego widoku – po prostu byśmy olali. Niestety takie właśnie były dwie pierwsze części. Nie mówię, że te gry były złe – broń boże! Były świetne! ale pod tym względem nie umywały się do części trzeciej. Kamuflaż, jedzenie w celu naładowania staminy, widok zza pleców postaci, polowanie, ukrywanie się w krzakach, podwyższony poziom inteligencji strażników – to wszystko pomysły Snake Eatera.

Wróćmy jednak do fabuły. W czasie misji spotykamy starego przyjaciela. To znaczy przyjaciela dla gracza, bo Snake jeszcze go wówczas nie znał. Chodzi oczywiście o starego wyjadacza (wówczas młodego wyjadacza), Revolvera Ocelota. Mimo iż jest Rosjaninem, nie pracował dla ZSRR ale dla niejakiego Volgina – szaleńca który budował broń atomową czyli – pierwszego z metal gearów, które są jednym z przewodnich ,,wrogów” w serii. W krótce przyłącza się do niego także… (UWAGA! GORĄCY SPOJLER!) wspomniana The Boss – mentorka i była kochanka Snake’a. Tak kończy się prolog. nic więcej z fabuły nie zamierzam opowiadać, ważne jest jednak jedno – nie dajcie się uderzyć w krocze :D!

Darmowy hosting iv.pl

Obiecałem że wrócę do kwestii tytułu. Tu jest kilka powodów, dla których tytuł gry to ,,Zjadacz Węży”:
-Imię głównych bohaterów wszystkich części brzmi tak samo – Snake;
-Jak wspomniałem, w dżungli często polujemy. Możemy między innymi upolować węża, a za jego zjedzenie dostajemy osiągnięcie pt. ,,Snake Eater”;
-Nazwa drugiej misji naszego bohatera to Snake Eater (rządowcy lubią dawać sekretnym misjom tajemnicze nazwy, nie ma to nic wspólnego z ogółem);
-W czasie gry mamy walki z kolejnymi bossami – członkami oddziału ,,Cobra”. musimy ich pokonać, więc jesteśmy niejako ,,pożeraczami kobr”, w skrócie ,,zjadacz węży”

Gra zasłynęła również fantastycznym soundtrackiem. Prawa autorskie nie pozwalają na danie odnośników, wystarczy jednak wpisać w serwisie YouTube ,,Soundtrack Metal Gear Solid 3″ i już można słuchać tej wspaniałej melodii.

Warto wspomnieć też o typowo Japońskim humorze. Przez grę przewija się wiele smaczków, easter eggów, oraz scenek, które potwierdzają rzecz oczywistą – w głowach Japońskich twórców dzieje się coś niedobrego :). Wiele z tych żartów nawiązuje zarówno do poprzednich części, jak i to zupełnie innych tytułów, szczególnie tych z kraju kwitnącej wiśni. Mała wskazówka – gdy będziecie mieli możliwość wyjąć pewien nadajnik – nie róbcie tego. Nadłożycie sobie tym samym trochę pracy, ale dzięki temu zobaczycie prześmieszną scenkę przerywnikową. :D

To wszystko co chciałem wam przekazać w tej pierwszej, debiutanckiej recenzji na moim blogu. Prosiłbym o małą dawkę wyrozumiałości, ze względu na to iż jest to mój pierwszy raz. Metal Gear to moim zdaniem najlepsza seria skradanek w historii. Jak jest u was? Koniecznie napiszcie w komentarzach! To tyle ode mnie, Cześć i Siemanko!
Kuba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *